Znaki na minutę i WPM: jak przeliczyć jednostki
Jedno słowo w teście pisania to zawsze pięć znaków razem ze spacją, dlatego 60 WPM znaczy dokładnie 300 znaków na minutę, a nie sześćdziesiąt wyrazów wyjętych ze słownika. Cała reszta przeliczników wynika z tego jednego ustalenia i sprowadza się do mnożenia.
Trzy jednostki opisujące tę samą czynność
WPM, czyli words per minute, liczy umowne pięcioznakowe słowa i jest jednostką testów pisania oraz ogłoszeń pisanych po angielsku. CPM, znaki na minutę, podaje wprost liczbę naciśnięć; w materiałach niemieckich ta sama wielkość nazywa się Anschläge pro Minute. KPH, uderzenia na godzinę, to znaki na minutę pomnożone przez sześćdziesiąt i pojawia się tam, gdzie praca polega na wprowadzaniu danych.
Zależności są dwie i wystarczają do wszystkiego:
- CPM to WPM pomnożone przez pięć,
- KPH to CPM pomnożone przez sześćdziesiąt, czyli WPM pomnożone przez trzysta.
Przeliczniki w jednym miejscu
- 30 WPM to 150 znaków na minutę i 9 000 znaków na godzinę,
- 40 WPM to 200 znaków na minutę i 12 000 znaków na godzinę,
- 50 WPM to 250 znaków na minutę i 15 000 znaków na godzinę,
- 60 WPM to 300 znaków na minutę i 18 000 znaków na godzinę,
- 80 WPM to 400 znaków na minutę i 24 000 znaków na godzinę.
W drugą stronę dzieli się przez trzysta. Wymóg 10 000 znaków na godzinę to około 167 znaków na minutę, czyli niecałe 33 WPM. Wymóg 8 000 znaków na godzinę wypada w okolicach 27 WPM. Liczba w tysiącach brzmi poważnie, a po podzieleniu okazuje się tempem, które w słowach na minutę wygląda całkiem zwyczajnie.
Gdzie w polskich ogłoszeniach pojawiają się znaki
Jednostka znakowa trafia do ogłoszeń wtedy, gdy praca polega na przepisywaniu: transkrypcja nagrań, wprowadzanie danych z dokumentów, przenoszenie formularzy do systemu. Ogłoszenie tłumaczone z niemieckiego podaje Anschläge pro Minute i jest to dokładnie to samo co znaki na minutę.
Osobna sprawa to znaki jako miara objętości tekstu, nie tempa. W rozliczeniach tłumaczy i redaktorów strona liczy 1 800 znaków ze spacjami, i ta liczba nie mówi nic o szybkości pisania. Warunek „1 800 znaków" w zleceniu opisuje długość gotowego tekstu, a nie wymaganą sprawność rąk.
Brutto i netto, czyli dwie różne liczby
Wynik brutto to arytmetyka bez poprawek: wszystkie wpisane znaki podzielone przez pięć i przez liczbę minut. Tysiąc pięćset znaków w pięć minut daje 300 znaków na minutę i 60 WPM brutto.
Wynik netto odejmuje pomyłki. Najczęściej stosowana formuła zabiera jedno słowo za każdy niepoprawiony błąd, więc dziesięć takich błędów w pięciominutowym przebiegu ścina dwa słowa na minutę i z 60 zostaje 58. Znak poprawiony Backspace nie wchodzi do tej odejmowanej puli, ale kosztuje trzy naciśnięcia i chwilę wahania, więc obniża wynik przez zegar.
Obok tempa stoi dokładność i liczy się ją zwyczajnie: poprawnie wpisane znaki podzielone przez wszystkie wpisane, w procentach. Dwa wyniki opisują więc dwie różne rzeczy i dopiero razem coś znaczą, bo 70 słów na minutę przy 90 procentach zostawia w tekście kilkadziesiąt znaków do poprawienia, a 55 słów przy 99 procentach zostawia kilka.
Ta różnica tłumaczy, dlaczego ten sam człowiek dostaje na dwóch stronach dwa różne wyniki. Jedna liczy brutto i nazywa to prędkością, druga liczy netto. Porównywać można tylko liczby z tej samej definicji, o czym więcej w tekście o pisaniu bezwzrokowym.
Jak odczytać wymóg z ogłoszenia
Kolejność czynności jest krótka.
1. Podziel uderzenia na godzinę przez trzysta i masz WPM. Z 12 000 wychodzi równe 40. 2. Pomnóż WPM przez pięć, jeśli chcesz porównać się z wymogiem podanym w znakach na minutę. 3. Sprawdź, czy ogłoszenie mówi o wyniku brutto czy netto oraz czy spacje wchodzą do liczby. Gdy nie mówi, licz brutto ze spacjami, bo tak działa większość mierników. 4. Ustal, jaki materiał jest przepisywany. Wymóg dotyczący danych liczbowych sprawdza się na klawiaturze numerycznej, nie na prozie.
Dlaczego polski tekst wypada inaczej niż angielski
Pięcioznakowe słowo zdejmuje zależność wyniku od długości wyrazów, dzięki czemu dłuższe polskie rzeczowniki same z siebie nie obniżają liczby. Cenę płaci się w innym miejscu: litery z ogonkami w układzie polski programisty powstają jako akord z prawym Altem, a wielkie litery i interpunkcja wymagają Shifta. Każde takie naciśnięcie liczy się jako jeden znak, a zajmuje więcej czasu niż litera z rzędu środkowego.
Praktyczny wniosek jest taki, że wynik na polskim tekście z pełną diakrytyką wypada niżej niż na tekście angielskim o tej samej długości, i to nie jest błąd pomiaru. To po prostu inna praca do wykonania. Krótkie przebiegi na 15, 30 i 60 sekund w teście pisania pokazują tę różnicę od razu, jeśli przejedzie się ten sam fragment dwa razy w odstępie kilku dni.
Po tych rachunkach dobrze pasuje tekst, który sam o mierzeniu opowiada. Miary i wagi w dawnej Polsce Zygmunta Glogera z 1900 roku wyjaśniają, że pierwszymi jednostkami były palec, dłoń, piędź i stopa, a więc dokładnie ten sam pomysł co umowne pięcioznakowe słowo: wziąć coś znanego i mierzyć tym rzeczy nieznane.