Przejdź do treści

Nauka

Miary i wagi w dawnej Polsce

Zygmunt Gloger 1900 r. 464 znaki trudny

Miary i wagi w dawnej Polsce. Chcąc mierzyć, trzeba mieć jaką znajomą wielkość, aby z nią porównywać nieznajomą, i ta się właściwie nazywa miarą. Taką pierwotną miarą dla każdego człowieka jest np.: palec, dłoń, piędź, stopa, krok, sążeń. Na tych podstawach opierały swoje miary wszystkie ludy starożytne, np. Hebrajczycy (Encykl. kościel., t. XIV, str. 267). Również i w mowie naszych prapradziadów lechickich do najdawniejszych należeć muszą takie określenia np.

Albo po prostu zacznij pisać.

Twój rekord
Dni z rzędu
Czas pisania
0
Słowa na minutę
0
Dokładność
100%

O tym tekście

Gloger zaczyna hasło od definicji: aby mierzyć, trzeba mieć znaną wielkość, z którą porównuje się nieznaną. Pierwszymi miarami były części ciała, czyli palec, dłoń, piędź, stopa, krok i sążeń, i tak samo postępowały ludy starożytne. Dalej Gloger pokazuje, że nazwy miar pierwotnych są polskie, a te przyjęte w handlu z zagranicą zostały tylko spolszczone, na przykład cal, funt czy centnar. Encyklopedia staropolska powstawała na początku dwudziestego wieku i liczy cztery tomy. Hasło jest na Wikiźródłach.

Skąd wziął się ten tekstTekst otwiera własny tytuł hasła, postawiony jak zdanie i zakończony kropką, więc przepisywanie zaczyna się od nagłówka, a nie od zdania. Potem idzie definicja miary, wyliczenie sześciu części ciała i odsyłacz w nawiasie złożony z samych skrótów. Na końcu wszystko urywa się w pół myśli na skrócie, który wygląda jak koniec zdania, a nim nie jest. Kropka pada jedenaście razy, ale prawdziwych zakończeń zdania jest w tym znacznie mniej. W wyliczeniu stoi sześć jednostek wziętych z ciała, jedna po drugiej, rozdzielonych samymi przecinkami, bez spójnika przed ostatnią.

Czego nie widać na pierwszy rzut okaSkrót np. wraca w tym fragmencie trzy razy, a w nawiasie stoi odsyłacz Encykl. kościel., t. XIV, str. 267, w którym cztery wyrazy skrócono kropką i żadna z tych kropek niczego nie kończy. Źródło

Co ćwiczyLitera ą wraca jedenaście razy i sama daje niemal jedną trzecią z trzydziestu siedmiu znaków diakrytycznych tego fragmentu: Chcąc, jaką, znajomą, nieznajomą, miarą, Taką. Rytm rozbija jednak interpunkcja, bo kropek i przecinków jest po jedenaście na 69 wyrazów, a większość kropek należy do skrótów i niczego nie zamyka, choć palce mają wyuczone co innego. W nawiasie trzeba złożyć znak otwierający i zamykający z Shiftem, liczbę rzymską XIV wielkimi literami oraz liczbę 267 cyframi, wszystko w jednym ciągu bez ani jednej zwykłej litery. Zdania mają średnio siedemnaście wyrazów, choć kropka pada dużo częściej, więc oko co chwila szuka nowego początku tam, gdzie go nie ma. Wielkich liter jest jedenaście, a sześć z nich wypada w środku zdania: nazwa Polsce w tytule hasła, Hebrajczycy zaraz po skrócie, otwierające odsyłacz Encykl. oraz trzy litery liczby XIV. Shift nie chodzi tu więc po kropkach, bo siedem z jedenastu kropek zamyka skrót, a nie zdanie.

Z naszego blogaPisanie bezwzrokowe: pozycja bazowa, palce i progi

Pełny tekst przeczytasz u wydawcy: Wikiźródła

Dwie kobiety widziane od tyłu, jedna w białej sukni w kwiaty, druga w czarnym stroju i kapeluszu, Wpatrzone, Leon Wyczółkowski, 1885.
Wikimedia Commons
Reklama

Status prawny tekstu: autor zmarł w 1910, ochrona wygasła. domena publiczna, Wikiźródła

Reklama

Inne teksty z tej kategorii