Klawiatura numeryczna: układ, Num Lock i sprawdzenie
Blok numeryczny w klawiaturze pełnowymiarowej ma 17 klawiszy i własny przełącznik Num Lock, który decyduje, czy naciśnięcie czwórki wpisuje cyfrę, czy przesuwa kursor w lewo. To jedyna część klawiatury, w której ten sam klawisz ma dwa znaczenia zależne od stanu, o którym nic nie mówi jego opis.
Co jest w bloku
Cztery rzędy po cztery klawisze plus Num Lock nad nimi: cyfry od 0 do 9, przecinek albo kropka dziesiętna, Enter, plus, minus, gwiazdka i ukośnik. Zero jest podwójnej szerokości i zajmuje miejsce dwóch klawiszy, Enter i plus są podwójnej wysokości. Stąd 17 przy 20 miejscach w siatce.
Kropka czy przecinek zależy od układu systemowego, nie od nadruku na klawiszu. W polskim układzie ten klawisz podaje przecinek, bo tak wygląda polski separator dziesiętny, i arkusz kalkulacyjny przyjmuje go jako część liczby. Klawiatura kupiona z nadrukiem kropki będzie w polskim układzie pisać przecinek, i to jest zachowanie poprawne, nie usterka.
Wypustka na piątce
Piątka ma wyczuwalną wypustkę albo wgłębienie, dokładnie z tego samego powodu co F i J w rzędzie liter. To punkt powrotu dla środkowego palca prawej ręki. Reszta pozycji układa się wokół niego: wskazujący nad czwórką, środkowy nad piątką, serdeczny nad szóstką.
Z tej bazy palce sięgają w górę po 7, 8, 9 i w dół po 1, 2, 3, i za każdym razem wracają na swój klawisz. Zero bierze kciuk. Prawa kolumna z Enterem, plusem i minusem zostaje dla małego palca, ukośnik i gwiazdka dla serdecznego przy sięgnięciu w górę.
Kciuk czy mały palec na Enterze
Spór o Enter w bloku numerycznym nie ma jednego rozstrzygnięcia i dobrze o tym wiedzieć zawczasu. Mały palec ma do Entera najkrótszą drogę i nie rusza pozostałych palców z pozycji, ale przy długich seriach kwot najbardziej się męczy. Kciuk jest silniejszy, tylko musi opuścić zero, więc ręka na moment traci punkt odniesienia.
Praktyka jest prosta: wybierz jedno i trzymaj się tego. Zmienny sposób naciskania Entera daje najwięcej pomyłek w miejscu, w którym kończy się jedna liczba i zaczyna następna.
Po co to księgowości i wprowadzaniu danych
Sens bloku numerycznego widać wtedy, gdy dane spisuje się z dokumentu leżącego obok. Wzrok zostaje na papierze, ręka nie szuka cyfr rozciągniętych w rzędzie nad literami, a wszystkie znaki potrzebne do zapisania kwoty leżą pod jedną dłonią razem z Enterem, przecinkiem i minusem.
Ogłoszenia na takie stanowiska podają wymóg w uderzeniach na godzinę, czyli w jednostce opisanej w tekście o znakach na minutę i WPM. Wymóg dla danych liczbowych sprawdza się osobno, bo tempo na prozie niczego tu nie przewiduje: liczby nie mają rytmu wyrazów i nie da się ich czytać wyprzedzająco. Sam przebieg rekrutacyjny wygląda tak, jak opisuje to test pisania do pracy biurowej.
Gdy w klawiaturze bloku nie ma
Klawiatury w wariancie bez bloku numerycznego są krótsze o jedną trzecią szerokości i tym kupuje się miejsce na biurku oraz bliższą pozycję myszy. Cyfry zostają wtedy w rzędzie nad literami, gdzie leżą pojedynczo, daleko od siebie i bez punktu powrotu, więc wpisywanie kwot z dokumentu wymaga patrzenia na klawiaturę.
Dla pracy z danymi rozwiązaniem jest osobny blok numeryczny podłączany kablem albo bezprzewodowo. Zachowuje się dokładnie jak wbudowany, ma ten sam Num Lock i tę samą wypustkę na piątce, a stawia się go po tej stronie, po której pracuje ręka. Osoby leworęczne zyskują przy tym coś, czego pełnowymiarowa klawiatura nie daje wcale: blok po lewej stronie, obok dokumentu.
Num Lock i dwie tożsamości klawisza
Przy włączonym Num Lock klawisze bloku podają cyfry i znaki działań. Przy wyłączonym te same klawisze pracują jako strzałki, Home, End, PageUp, PageDown, Insert i Delete. Kontrolka na obudowie pokazuje stan, ale wiele klawiatur bezprzewodowych i większość laptopów już takiej kontrolki nie ma.
W laptopie blok bywa nałożony na prawą część liter i włącza się kombinacją z klawiszem Fn. Wtedy wyłączony Num Lock nie daje strzałek, tylko zwykłe litery, a włączony zamienia J, K, L w cyfry. Objaw jest zawsze ten sam i łatwo go pomylić z awarią: klawiatura pisze co innego, niż pokazuje nadruk.
Jak sprawdzić, czy blok nie gubi klawiszy
Wciśnięcie każdego klawisza po kolei niczego nie rozstrzyga, jeśli patrzy się tylko na wpisane cyfry, bo zgubione naciśnięcie w serii łatwo przeoczyć. Test klawiatury pokazuje blok numeryczny jako osobną grupę i podświetla klawisz w chwili naciśnięcia, więc widać trzy rzeczy naraz.
1. Czy każdy z 17 klawiszy odpowiada. Milczący klawisz to albo brud pod nim, albo przerwana ścieżka. 2. Czy klawisz nie melduje się dwa razy z jednego wciśnięcia. Dublowanie w kolumnie cyfr zamienia 5 w 55 i psuje kwotę bez śladu w oczach. 3. Czy blok reaguje przy wyłączonym Num Lock zgodnie z drugą funkcją. Jeśli klawisze milczą w obu stanach, problem jest w płycie, a nie w przełączniku.
Osobno przejedź serię z wciśniętym plusem albo Enterem, żeby zobaczyć, czy klawiatura przyjmuje kilka naciśnięć równocześnie. Klawiatury biurowe potrafią przy trzech klawiszach naraz pominąć jedno naciśnięcie, co przy szybkim wprowadzaniu danych daje brakującą cyfrę raz na kilkaset znaków.
Po testach przyjemnie wrócić do tekstu, w którym liczby są treścią, a nie ćwiczeniem. Łokieć polski, dawna miara długości Zygmunta Glogera z 1900 roku opowiada, skąd wzięła się ta dawna miara i na ile cali ją dzielono, więc cyfry i litery przeplatają się w nim tak jak w prawdziwym dokumencie.