Przejdź do treści

Klawiatura polski programisty: dziewięć liter z AltGr

Opublikowano: · 4 min czas czytania

Kompaktowa klawiatura mechaniczna z białymi i pomarańczowymi klawiszami, ujęcie z bliska.

Polski programisty to układ, w którym dziewięć polskich liter powstaje z AltGr i litery bazowej, a wszystkie pozostałe klawisze stoją dokładnie tam, gdzie w amerykańskim QWERTY. Ogonki doklejają się do 26 liter alfabetu łacińskiego, nie przenosząc ani jednego znaku interpunkcyjnego, i właśnie z tego powodu ten układ jest dziś domyślnym wyborem na polskich komputerach.

Dziewięć liter, jeden modyfikator

Cała polska specyfika mieści się w dziewięciu akordach z prawym Altem, oznaczanym w opisach układów jako AltGr.

Dwa ostatnie przypadki bywają zaskoczeniem. Litera ź nie siedzi pod z, bo z jest już zajęte przez ż, więc przeniesiono ją na sąsiednie x, które w polszczyźnie występuje rzadko. Wielkie litery powstają po dołożeniu Shifta, czyli ĄĆĘŁŃÓŚŹŻ to AltGr, Shift i litera naciśnięte razem.

Trzeci poziom klawisza

Norma ISO/IEC 9995 opisuje klawisz jako zestaw poziomów: na pierwszym leży mała litera, drugi otwiera Shift, trzeci otwiera osobny modyfikator. Polski programisty korzysta wyłącznie z trzeciego poziomu i nie rusza dwóch pierwszych. Stąd bierze się jego najważniejsza cecha: nic nie znika. Cudzysłów, nawiasy, ukośnik, średnik i myślnik zostają tam, gdzie je widać na keycapach sprzedawanych w Polsce.

W Windowsie prawy Alt jest wewnętrznie tym samym, co Ctrl i Alt naciśnięte równocześnie. Skutek jest praktyczny: gdy prawy Alt jest z jakiegoś powodu niedostępny, ten sam ogonek wychodzi z lewego Ctrl, lewego Alt i litery. Ta sama właściwość ma drugą stronę, bo starszy program potrafi odczytać akord jako własny skrót i zamiast litery wykonać polecenie.

Zero martwych klawiszy

Niemieckie QWERTZ i francuskie AZERTY składają litery akcentowane w dwóch krokach: najpierw naciskasz klawisz, który milczy, potem literę. Polski programisty nie ma ani jednego takiego klawisza, więc znak pojawia się w tej samej chwili, w której zwalniasz literę. Dla piszącego znaczy to jedno: nie ma stanu pośredniego, w którym klawiatura na coś czeka, a martwe klawisze spotkasz dopiero na wypożyczonym sprzęcie albo po przypadkowym przełączeniu na układ amerykański międzynarodowy.

Płyta, na której to działa

Układ jest logiką, nie kształtem plastiku, więc ten sam polski programisty pracuje na płycie ANSI ze 104 klawiszami i na płycie ISO ze 105. Różnica dotyczy Entera, lewego Shifta i jednego dodatkowego klawisza, a nie polskich liter. Sprzęt sprzedawany w Polsce ma nadruki amerykańskie, więc na płycie ANSI każdy widoczny znak zgadza się z tym, co wychodzi po naciśnięciu. Na klawiaturze przywiezionej z Niemiec zgadzają się litery, ale nie interpunkcja, bo QWERTZ przestawia y i z oraz przenosi nawiasy. Kto porównuje obie płyty przed zakupem keycapów, znajdzie szczegóły w tekście o różnicach między ISO i ANSI.

Jak wygląda rysunek tego układu

Rysunek objaśniający ten układ ma prostą budowę i daje się opisać słowami, zanim powstanie.

1. Obrys pełnej płyty ANSI ze 104 klawiszami, jasne tło, cienka kreska, bez cieni i bez perspektywy. 2. Główne nadruki w ciemnym kolorze, dokładnie takie jak na klawiaturze amerykańskiej. 3. Dziewięć klawiszy A, C, E, L, N, O, S, X i Z dostaje drugi nadruk w prawym dolnym narożniku, mniejszy i w kolorze akcentu: ą, ć, ę, ł, ń, ó, ś, ź, ż. 4. Prawy Alt zamalowany tym samym kolorem akcentu i połączony cienkimi łukami z tymi dziewięcioma klawiszami, żeby było widać, że jeden modyfikator obsługuje wszystkie. 5. Podpis pod rysunkiem w dwóch linijkach: wielkie ogonki to ten sam akord z Shiftem, martwych klawiszy w tym układzie nie ma.

Rysunek celowo nie pokazuje strzałek między poziomami ani tabeli kodów. Dziewięć podświetlonych klawiszy i jeden podświetlony modyfikator wystarczą, żeby zrozumieć cały układ bez czytania.

Dlaczego wygrał

Zwyciężył zbieg czterech okoliczności, z których żadna nie dotyczy wygody pisania po polsku. Klawiatury docierały do Polski z nadrukami amerykańskimi, bo tak je produkowano. Systemy operacyjne stawiały ten układ jako pierwszy na liście polskich. Programiści i użytkownicy biurowi pisali w dwóch językach na przemian, a układ pozwala nie zmieniać niczego przy przejściu na angielski. Wreszcie skróty klawiszowe, adresy i kod pozostają dostępne w tych samych miejscach, więc nauka układu kosztuje dziewięć akordów, a nie nową mapę całej płyty.

Alternatywą jest maszynopisarski układ z osobnymi klawiszami na ogonki, opisany w tekście o wyborze między programisty i 214. Nadal ma swoich zwolenników, ale wymaga klawiatury z polskimi nadrukami albo dobrej pamięci.

Gdy ogonki przestają wychodzić

Nagła utrata ą i ę przy sprawnych literach podstawowych oznacza prawie zawsze zmianę układu, nie awarię sprzętu. Kolejność sprawdzania jest krótka: czy system ma aktywny polski, czy to programisty a nie 214, czy prawy Alt zapala się w teście klawiatury i czy problem występuje też w innym programie. Pełną listę objawów i obejść zebrałem w tekście o polskich znakach i AltGr.

Dziewięć akordów wchodzi w palce tylko na tekście, który ich naprawdę potrzebuje. Inwokacja z Pana Tadeusza Adama Mickiewicza z 1834 roku, otwierająca poemat obrazem kraju lat dziecinnych, jest gęsto obsadzona literami z ogonkami i spokojna w rytmie, więc od razu widać, czy prawy Alt trafia pod kciuk sam z siebie.

Wybierz tekst

Więcej z bloga

Co możesz tu zrobić

Test klawiatury

Naciskasz klawisz i widzisz go na ekranie. Pokaże klawisze, które milczą, klawisze zgłaszające się dwa razy i to, ile klawiszy klawiatura rozpoznaje naraz.

Sprawdź klawiaturę

Pisz na tekstach, które warto znać

Sto krótkich fragmentów, od Kochanowskiego po Konstytucję 3 maja. Przepisujesz jeden i czytasz, skąd pochodzi i o co w nim chodzi.

Wybierz tekst