Przejdź do treści

Nauka pisania na klawiaturze: plan na cztery tygodnie

Opublikowano: · Zaktualizowano: · 7 min czas czytania

Cztery tygodnie po 15 minut dziennie wystarczą, żeby przestać patrzeć na klawiaturę, i nie wystarczą, żeby pisać szybko. Te dwie rzeczy dzieją się w innym czasie, więc plan poniżej pilnuje pierwszej, a tempo zostawia na później, kiedy ruch jest już pewny. Pierwszy tydzień będzie wolniejszy od pisania dwoma palcami, i to jest normalna cena wymiany jednej strategii na drugą.

Jak wygląda cały plan na cztery tygodnie?

TydzieńCo ćwiczyszIle dzienniePróg przejścia dalej
1rząd podstawowy i spacja10 do 15 minutdokładność 97% w trzech podejściach
2rząd górny i dolnyokoło 15 minutdokładność 96% na nowym tekście
3wielkie litery, interpunkcja, ogonki15 do 20 minutdokładność 96% na pełnej polszczyźnie
4ciągły tekst, zmienny materiałokoło 20 minutbrak progu, to etap wytrzymałości

Wszystkie progi liczą dokładność, a nie tempo, i to jest jedyna decyzja projektowa, która w tym planie naprawdę coś zmienia.

Reklama

Które zasady obowiązują przez cały miesiąc?

Trzy ustawienia decydują o tym, czy plan zadziała, i żadne z nich nie dotyczy prędkości.

Zejście z tempa nie jest cofaniem się. Wolniejsze naciśnięcia dają czas na trafienie właściwym palcem, a to jedyne, co w tym miesiącu ćwiczysz.

Tydzień pierwszy: rząd podstawowy

Osiem palców na A, S, D, F oraz J, K, L i średniku, oba kciuki nad spacją. Wypustki na F i J pozwalają wrócić na miejsce dotykiem, bez patrzenia. Cały tydzień pracujesz na literach tego rzędu i na spacji, a wzrok trzyma tekst na ekranie, nie klawisze.

Około 10 do 15 minut dziennie, podzielone na dwa albo trzy podejścia. Materiał: krótkie sekwencje z rzędu podstawowego i najprostsze wyrazy, jakie z tych liter dają się złożyć. Progiem przejścia jest dokładność 97 procent w trzech kolejnych podejściach przy spokojnym tempie, sprawdzana bez zaglądania na klawiaturę.

Największą trudnością nie są litery, a odruch spojrzenia w dół. Pomaga proste ustawienie: przenieś tekst źródłowy na ekran i usiądź tak, żeby dłonie były poza polem widzenia. Rozkład palców po klawiszach opisałem osobno w tekście o ułożeniu palców.

Reklama

Tydzień drugi: rząd górny i dolny

Teraz dokładasz E, R, T, Y, U, I, O, P oraz Z, X, C, V, B, N, M. Zasada jest jedna: palec wychodzi po literę i natychmiast wraca. Najwięcej pomyłek zbiera się na dwóch ruchach, bo prawy wskazujący obsługuje dwie kolumny i lewy również, więc U i Y idą jednym palcem, a T i G drugim.

Około 15 minut dziennie. Materiał: pełne wyrazy bez wielkich liter i bez ogonków, żeby ruch po rzędach był jedyną nowością. Próg przejścia to dokładność 96 procent na tekście, którego wcześniej nie widziałeś. Warunek nowego tekstu jest tu istotny, bo powtarzany fragment mierzy pamięć wyrazów, nie ruch palców.

Pod koniec tygodnia tempo zwykle wraca do poziomu, z którego startowałeś przed nauką. To dobry moment, żeby przestać porównywać się z tym punktem, bo dalej rośnie już inna umiejętność.

Tydzień trzeci: wielkie litery, interpunkcja i ogonki

Shift bierze mały palec ręki przeciwnej niż ta, która pisze literę. Shift tą samą ręką wykręca dłoń i psuje pozycję bazową, więc od początku ćwicz obie strony osobno. Przecinek, kropka i średnik siedzą pod prawą ręką dokładnie tam, gdzie w układzie amerykańskim, bo polski programisty nie przenosi żadnego znaku interpunkcyjnego, więc trafiają do tego samego ćwiczenia.

Polska specyfika wchodzi właśnie teraz. Dziewięć liter z ogonkami powstaje z prawego Alta i litery bazowej, a wielkie ĄĆĘŁŃÓŚŹŻ z dodanym Shiftem. Prawy kciuk przytrzymuje modyfikator, palec naciska literę, i ten ruch trzeba wyćwiczyć jak każdy inny. Ile go będzie, daje się policzyć: w całym naszym polskim korpusie wypada blisko siedem takich akordów na sto znaków, a w gęstszej prozie ponad dziesięć. W Inwokacji jest ich 22 na 314 znaków, w opisie ścian boru u Reymonta 34 na 389. Pełna lista akordów leży w tekście o polskich znakach i AltGr.

Około 15 do 20 minut dziennie. Próg przejścia: dokładność 96 procent na tekście z pełną polszczyzną, z wielkimi literami i przecinkami.

Reklama

Tydzień czwarty: ciągły tekst

Ostatni tydzień jest najprostszy w opisie i najtrudniejszy w wykonaniu, bo przepisujesz całe fragmenty prozy albo wiersza, bez zatrzymywania się na pojedynczych wyrazach. Dopiero tutaj widać, ile kosztuje powrót po pomyłce i w którym momencie uwaga odpływa.

Około 20 minut dziennie, w dwóch podejściach. Zmieniaj fragmenty codziennie i mieszaj rodzaje tekstu: proza z długimi zdaniami zachowuje się inaczej niż wiersz z krótkimi wersami i inaczej niż tekst prawny z liczbami. Test pisania prowadzi jeden pełny fragment i nie odlicza czasu: przebieg kończy się na ostatnim znaku, więc w tym tygodniu chodzi o kilka podejść na różnym materiale, a nie o jeden długi.

Czego ten plan nie obiecuje?

Nie obiecuje konkretnej liczby słów na minutę po miesiącu, bo takiej obietnicy nie da się utrzymać: zależy od punktu startu, od liczby sesji i od tego, ile czasu przy klawiaturze upływa poza ćwiczeniem. Po czterech tygodniach dokładnie wykonanego planu palce trafiają w klawisze bez wzroku, a tempo rośnie potem samo, przy zwykłym pisaniu.

Nie zastępuje też diagnostyki sprzętu. Jeśli jedna litera gubi się regularnie, a inne nie, sprawdź ją w teście klawiatury, zanim uznasz to za własny błąd. Typowe nawyki, które hamują postęp mimo regularnych sesji, zebrałem w tekście o błędach przy pisaniu.

Reklama

Dla kogo ten plan, a dla kogo nie

Tak, jeśli piszesz kilkoma palcami z podglądem klawiszy, a przy komputerze spędzasz godzinę dziennie albo więcej. Cztery tygodnie to realny koszt i zwraca się przy każdym dłuższym przepisywaniu.

Nie, jeśli umiesz już pisać bezwzrokowo, a chodzi Ci o tempo. Wtedy plan od zera niczego nie doda, bo problemem są nawyki, a nie brak mapy palców, i lepiej zacząć od typowych błędów przy pisaniu.

Zacznij tak: dziś, przez dziesięć minut, tylko rząd podstawowy i spacja, bez patrzenia w dół. Nie mierz tempa. Zapisz jedynie dokładność, bo to jedyna liczba, która w pierwszym tygodniu cokolwiek znaczy.

Kiedy ten plan nie zadziała

Reklama

FAQ

Czy da się nauczyć pisać na klawiaturze w 30 dni?

Da się nauczyć trafiać w klawisze bez patrzenia, przy kwadransie dziennie i czterech etapach. Szybkiego pisania w miesiąc nie da się osiągnąć, bo tempo rośnie później i przy zwykłym używaniu klawiatury.

Ile ćwiczyć dziennie?

Od 10 do 20 minut, zależnie od tygodnia, podzielone na dwa albo trzy krótkie podejścia. Dłuższa sesja kończy się zmęczeniem, w którym utrwala się błędne ułożenie ręki.

Kiedy przejść do następnego etapu?

Gdy dokładność trzyma próg: 97 procent w pierwszym tygodniu, 96 procent w drugim i trzecim, za każdym razem na tekście, którego wcześniej nie widziałeś.

Od czego zacząć naukę pisania?

Od rzędu podstawowego i spacji, przy dłoniach poza polem widzenia. Wypustki na F i J służą do powrotu na pozycję i to jedyny punkt odniesienia, jakiego ręka potrzebuje.

Kiedy ćwiczyć polskie ogonki?

W trzecim tygodniu, razem z wielkimi literami, bo to również akord. Pomijanie ich zostawia lukę, którą widać od razu na prawdziwym tekście: w naszym korpusie wypada blisko siedem takich akordów na sto znaków, a w najgęstszych fragmentach ponad dziesięć.

Czym to przećwiczyć

Na start pierwszego tygodnia dobrze nadaje się tekst z krótkimi, powtarzalnymi zdaniami. Wstęp do bajek Ignacego Krasickiego z 1779 roku, utwór otwierający jego zbiór bajek, jest zbudowany z wyliczenia zdań o tej samej konstrukcji, więc rytm podpowiada, kiedy ręka wróciła na miejsce, a kiedy nie. Na drugi tydzień nadaje się Tęcza Marii Konopnickiej z bardzo krótkimi wersami, a na trzeci Abuzei i Tair z dialogiem i wielkimi literami w imionach.

Wybierz tekst

Reklama

Więcej z bloga

Co możesz tu zrobić

Test klawiatury

Naciskasz klawisz i widzisz go na ekranie. Pokaże klawisze, które milczą, klawisze zgłaszające się dwa razy i to, ile klawiszy klawiatura rozpoznaje naraz.

Sprawdź klawiaturę

Pisz na tekstach, które warto znać

Sto krótkich fragmentów, od Kochanowskiego po Konstytucję 3 maja. Przepisujesz jeden i czytasz, skąd pochodzi i o co w nim chodzi.

Wybierz tekst