Przejdź do treści

Typowe błędy przy pisaniu na klawiaturze

Opublikowano: · 4 min czas czytania · Zaktualizowano:

Każda pomyłka poprawiona Backspace'em kosztuje 3 naciśnięcia: błędny znak, cofnięcie i znak właściwy. Ta arytmetyka wyjaśnia większość nawyków opisanych poniżej, bo prawie wszystkie sprowadzają się do tego samego: ręce pracują szybciej, niż pozwala na to celność, i cała nadwyżka wraca w postaci poprawek.

Wzrok na klawiaturze

Patrząc na klawisze, budujesz pamięć obrazu, nie pamięć ruchu. Ten nawyk działa i daje przyzwoity efekt, dlatego jest tak trwały. Koszt pojawia się dopiero przy przepisywaniu z dokumentu, bo każde spojrzenie w dół to utrata miejsca w zdaniu i drugie spojrzenie na ekran, żeby je odnaleźć.

Sprawdzenie zajmuje jedną sesję: przepisz krótki fragment i policz, ile razy opuszczasz wzrok. Jeśli więcej niż kilka razy na akapit, rząd podstawowy nie jest jeszcze utrwalony, a droga naprzód wiedzie przez ułożenie palców, nie przez szybsze pisanie.

Pisanie ponad własną dokładnością

To najczęstszy hamulec u osób, które już umieją pisać bezwzrokowo. Tekst pisany z dokładnością 92 procent wychodzi w praktyce wolniej niż ten sam tekst pisany spokojniej z dokładnością 98 procent, bo każda pomyłka to trzy naciśnięcia plus przerwa na jej zauważenie. Wynik netto rośnie wtedy, gdy dokładność idzie z 94 na 99 procent, a nie wtedy, gdy ręce przyspieszają.

Reguła praktyczna jest prosta i sprawdza się na każdym poziomie. Gdy dokładność w serii spada, zejdź o kilka słów na minutę i utrzymaj nowe tempo tak długo, aż błędy przestaną się pojawiać, a dopiero potem wróć wyżej. Kolejność ma znaczenie, bo tempo wraca samo przy zwykłym pisaniu, natomiast dokładność sama się nie odbudowuje i wymaga świadomego zejścia z gazu.

Bicie w Backspace

Poprawianie w trakcie pisania wygląda na porządek, a jest kosztem ukrytym w zegarze. Poprawiony znak nie liczy się jako błąd, więc dokładność zostaje wysoka, natomiast trzy naciśnięcia i pauza przed nimi zjadają czas i obniżają wynik przez licznik, nie przez błędy. Stąd bierze się zastój u osób, których statystyka dokładności wygląda wzorowo.

Ćwiczenie, które to rozwiązuje, jest niewygodne przez pierwsze dni: przepisz cały fragment bez ani jednego cofnięcia i dopiero potem policz błędy. Widać wtedy, gdzie ręka faktycznie się myli, a nie gdzie zdążyła zamaskować pomyłkę.

Shift tą samą ręką

Wielka litera napisana Shiftem tej samej ręki, która pisze literę, wykręca dłoń i zabiera pozycję bazową. Przy pojedynczym zdaniu jest niewidoczna, przy tekście z wieloma nazwami własnymi kosztuje powrót po każdej z nich. Shift bierze mały palec ręki przeciwnej i jest to jedna z niewielu zasad w pisaniu, która nie ma sensownego wariantu.

Ta sama uwaga dotyczy polskich ogonków. Wielkie ĄĆĘŁŃÓŚŹŻ to Shift lewej ręki, prawy Alt pod prawym kciukiem i litera, czyli trzy klawisze naciśnięte razem, opisane w tekście o polskich znakach i AltGr.

Brak przerw

Długa sesja kończy się zmęczeniem, w którym utrwala się błędne ułożenie ręki, a nie poprawny ruch. Kwadrans dziennie daje więcej niż półtorej godziny raz w tygodniu, bo pamięć ruchowa porządkuje się między sesjami, nie w ich trakcie. Godzina bez przerwy najczęściej kończy się serią, w której dokładność spada, a każda taka seria trenuje pomyłkę.

Przerwa nie musi być długa. Wystarczy odejść od klawiatury na minutę po każdych dziesięciu, rozluźnić dłonie i wrócić. Zmęczenie widać w statystyce, zanim poczujesz je w rękach: dokładność w drugiej połowie sesji spada wyraźniej niż tempo, bo najpierw psuje się celność, a dopiero potem rytm. To dobry moment na koniec sesji, a nie na dołożenie kolejnego przebiegu.

Ćwiczenie zawsze tego samego tekstu

Powtarzany fragment podnosi wynik, ale w dużej mierze dlatego, że zapamiętujesz kolejność wyrazów. Umiejętność zostaje przy tym jednym tekście i nie przenosi się dalej, co widać natychmiast po zmianie materiału. Jeżeli wynik na nowym fragmencie jest wyraźnie niższy, poprzedni był rekordem pamięci, nie pisania.

Lekarstwem jest mieszanie rodzajów tekstu, bo każdy obciąża inne ruchy: proza z długimi zdaniami inaczej niż wiersz z krótkimi wersami, a tekst prawny z liczbami inaczej niż dialog. Test pisania trzyma fragmenty z domeny publicznej właśnie po to, żeby dało się zmieniać materiał bez schodzenia na losowe słowa.

Biurko, krzesło i klawiatura

Ostatni błąd jest fizyczny i najłatwiejszy do usunięcia. Blat wyżej niż łokcie podnosi ramiona i po kilkunastu minutach męczy szyję. Nadgarstek oparty na krawędzi zmienia kąt palców i przenosi robotę na małe palce. Klawiatura ustawiona pod dużym kątem wymusza zgięcie nadgarstka do góry, a tekst źródłowy położony z boku każe obracać głowę setki razy w tę samą stronę.

Do tego dochodzą usterki sprzętu, które łatwo pomylić z własnym błędem. Klawisz, który czasem gubi naciśnięcie albo wysyła je dwa razy, wygląda dokładnie jak nieuwaga, dopóki nie sprawdzisz go w teście klawiatury. Cały porządek nauki, w którym te nawyki nie mają jak się zadomowić, rozpisałem w planie na cztery tygodnie.

Nawyki najlepiej widać na prozie z długimi zdaniami, w której nie da się jechać samą pamięcią wersu. Lalka, ranek pana Ignacego Bolesława Prusa z 1890 roku, opowiedziana w czasie teraźniejszym poranna rutyna starego subiekta, ma zdania długie i spokojne, więc od razu pokazuje, gdzie ręka sięga po Backspace z przyzwyczajenia.

Wybierz tekst

Każdy fragment jest w domenie publicznej. Autor, rok i źródło stoją na jego stronie.

Lalka, ranek pana Ignacego

Bolesław Prus · 1890

Ignacy Rzecki to postać, dzięki której Prus pokazuje w Lalce starsze pokolenie subiektów sklepowych. Ten fragment jest napisany w czasie teraźniejszym, co w powieści z 1890 roku było zabiegiem rzadkim i daje efekt kroniki dnia. Prus prowadzi bohatera od pobudki tuż przed szóstą po żart z własnych patykowatych nóg. Pełny tekst tomu pierwszego znajduje się w Wolnych Lekturach.

Przepisz ten tekst

Wspomnienie z Maripozy, dzień targowy

Henryk Sienkiewicz · 1889

Sienkiewicz opisuje w tym miejscu zwykły dzień handlowy w Maripozie, do której przyjechał dyliżansem. Zapisuje, że osadnicy zwożą w piątek miód do sklepu i wymieniają go na żywność, a farmerzy dostawiają zboże. Używa przy tym spolszczeń amerykańskich słów, na przykład skwaterowie i grocernia, co pokazuje język polskich emigrantów tamtych lat. Pełny tekst leży w Wolnych Lekturach.

Przepisz ten tekst

Na jagody, bór nad Bugiem

Maria Konopnicka · 1903

Na jagody Marii Konopnickiej to wierszowana opowieść dla dzieci, wydana w 1903 roku. Autorka umieszcza bór w konkretnym miejscu, bo pisze wprost, że stoi tuż nad Bugiem z lewej strony. Noc i świt są u niej opisane jak klucze do wrót, więc świt otwiera bór srebrnym kluczem, a zachodnia łuna zatrzaskuje jasne wrota. Pełny tekst utworu leży w Wolnych Lekturach.

Przepisz ten tekst

Więcej z bloga

Nauka pisania na klawiaturze: plan na cztery tygodnie

Co ćwiczyć w każdym z czterech tygodni, ile minut dziennie i jaki próg dokładności otwiera przejście do następnego etapu.

Czytaj artykuł

Pisanie bezwzrokowe: pozycja bazowa, palce i progi

Pozycja bazowa, przypisanie palców, dokładność przed prędkością i progi 30, 50 oraz 80 słów na minutę.

Czytaj artykuł

Ułożenie palców na klawiaturze: rząd podstawowy i AltGr

Osiem palców na rzędzie podstawowym, wypustki na F i J, przypisanie kolumn do palców oraz kciuk odpowiedzialny za polskie ogonki.

Czytaj artykuł

Klawiatura ISO czy ANSI: czym różnią się fizycznie

Kształt Entera, długość lewego Shifta, dodatkowy klawisz i pozycja backslasha: 105 klawiszy wobec 104 i konsekwencje przy keycapach.

Czytaj artykuł

Narzędzia

Test klawiatury

Naciskasz klawisz i widzisz go na ekranie. Pokaże klawisze, które milczą, klawisze zgłaszające się dwa razy i to, ile klawiszy klawiatura rozpoznaje naraz.

Sprawdź klawiaturę

Test pisania

Sto krótkich tekstów, od Krasickiego do Konstytucji 3 Maja. Dostajesz tempo, dokładność i mapę klawiszy, na których się mylisz.

Zmierz szybkość