Polski programisty czy 214: czym się różnią
Windows od lat oferuje dwa polskie układy klawiatury i oba nazywają się na pasku języka tak samo, czyli POL. Pierwszy z nich, programisty, dokłada dziewięć liter z ogonkami przez AltGr. Drugi, znany jako 214, daje tym literom osobne klawisze i za tę wygodę płaci przestawieniem części interpunkcji oraz zamianą y i z.
Skąd wzięła się nazwa 214
Nazwa nie opisuje niczego z klawiatury. Jest numerem arkusza polskiej normy, która opisywała rozkład znaków na klawiaturze maszyny do pisania, i przylgnęła do układu jako skrót, bo jest krótsza od pełnej nazwy urzędowej. W systemach spotkasz ten sam układ pod nazwą maszynistki albo maszynopisarski. Numeru normy nie podaję z pamięci, bo w obiegu krąży kilka wariantów, a jedyny sposób sprawdzenia to sięgnięcie do samego dokumentu.
Ważniejsze od nazwy jest pochodzenie. Układ powstał dla maszyny mechanicznej, w której nie istniał żaden modyfikator otwierający trzeci poziom klawisza. Litery z ogonkami trzeba było gdzieś fizycznie postawić, więc zajęły miejsca, na których w amerykańskim QWERTY siedzą znaki interpunkcyjne i nawiasy.
Co dokładnie robi 214
Trzy zmiany decydują o charakterze tego układu.
- Dziewięć polskich liter ma własne klawisze, więc ą, ć, ę, ł, ń, ó, ś, ź i ż powstają jednym naciśnięciem, bez akordu.
- Rozkład jest typu QWERTZ, czyli y i z są zamienione miejscami w stosunku do klawiatury amerykańskiej.
- Interpunkcja przenosi się na inne klawisze i na inne poziomy, bo trzeba było zwolnić miejsce dla ogonków.
Windowsowa wersja tego układu ma dodatkowo martwe klawisze, którymi składa się akcenty potrzebne w innych językach. Klawisz naciśnięty pojedynczo milczy, a znak powstaje dopiero po naciśnięciu litery, i to zachowanie opisałem osobno w tekście o martwych klawiszach.
Czym płaci programisty
Układ programisty odwraca ten bilans. Nie przenosi ani jednego znaku, bo wszystkie polskie litery upycha na trzecim poziomie, który otwiera prawy Alt. Cena jest jedna: każdy ogonek to akord, a nie pojedyncze naciśnięcie. Kciuk prawej ręki przytrzymuje modyfikator, palec naciska literę, i ten ruch trzeba wyćwiczyć osobno, bo w pierwszych tygodniach właśnie na nim spadają błędy.
Rachunek jest łatwy do policzenia na własnym tekście. W polskiej prozie i poezji litery z ogonkami stanowią zwykle od pięciu do dziesięciu na sto znaków, więc na tysiąc znaków wypada mniej więcej pięćdziesiąt do stu akordów. Układ 214 zamienia te akordy na pojedyncze naciśnięcia, ale w zamian każdy przecinek, nawias i cudzysłów idzie na pozycję, której nie ma na nadruku typowej klawiatury kupionej w Polsce.
Dlaczego programisty stał się standardem
Zadecydował sprzęt, nie ergonomia. Klawiatury docierały tu z nadrukami amerykańskimi, więc układ zachowujący pozycje amerykańskie zgadzał się z tym, co użytkownik widział pod palcami. Do tego dochodzi praca w dwóch językach na przemian, przy której nie trzeba przełączać niczego, oraz skróty klawiszowe i znaki używane w kodzie, które w 214 wędrują w nieoczywiste miejsca. Szczegółowy opis samego układu programisty i jego dziewięciu akordów leży w osobnym tekście o klawiaturze polski programisty.
Wygrała więc zgodność z płytą, a nie liczba naciśnięć. Dla kogoś, kto pisze po polsku cały dzień i ma klawiaturę z polskimi nadrukami, arytmetyka nadal wypada na korzyść 214.
Kto dziś używa 214
Zostali przy nim ludzie, którzy uczyli się pisać na maszynie mechanicznej, i ci, którzy przepisują duże ilości polskiego tekstu na klawiaturze opisanej pod ten układ. Pojedyncze naciśnięcie zamiast akordu ma dla nich sens mierzalny, bo skala pracy jest duża, a mapa klawiatury dawno siedzi w pamięci ruchowej. To wybór świadomy i nie ma w nim nic archaicznego, natomiast bez pasujących nadruków bywa kłopotliwy, bo trzeba pamiętać nowe położenie przecinka, kropki i nawiasów.
Jak sprawdzić, który układ jest aktywny
Pasek języka nie odpowie, bo dla obu wyświetla POL. Odpowiedzą trzy próby, każda zajmuje sekundę.
1. Przytrzymaj prawy Alt i naciśnij a. Jeśli pojawi się ą, masz programisty. 2. Naciśnij klawisz z nadrukiem y. Jeśli wyjdzie z, masz układ w rozkładzie QWERTZ, czyli 214. 3. Otwórz test klawiatury i naciskaj po kolei klawisze z prawej strony litery l. W programisty zobaczysz średnik i cudzysłów, w 214 litery z ogonkami.
Nazwę układu pokazują też ustawienia języka w systemie, w opcjach klawiatury danego języka. Jeśli na liście są oba polskie układy, przełączanie między nimi odbywa się skrótem i to jest najczęstsza przyczyna zdziwienia, że klawiatura z rana pisze inaczej niż wieczorem.
Który wybrać
Domyślnie programisty, i to nie z lenistwa. Zgadza się z nadrukami sprzętu dostępnego w Polsce, nie rusza znaków potrzebnych w adresach i kodzie, a dziewięć akordów opanowuje się w kilku sesjach. Układ 214 ma sens przy dwóch spełnionych warunkach jednocześnie: piszesz głównie po polsku i masz klawiaturę z polskimi nadrukami. Sama chęć uniknięcia akordu nie wystarczy, bo cena to nowe pozycje kilkunastu znaków, których szuka się potem miesiącami. Zanim zmienisz układ, sprawdź na teście pisania, ile akordów faktycznie wypada w tekstach, które przepisujesz.
Dobrym materiałem do takiego porównania jest Wstęp do bajek Ignacego Krasickiego z 1779 roku, ciąg krótkich zdań zbudowanych według tego samego wzoru, w których litery z ogonkami wracają regularnie. Równa budowa wersów pozwala policzyć akordy na spokojnie, bez pośpiechu i bez zaglądania w licznik.