Dlaczego Ludzie bezdomni zaczynają się w Paryżu
Powieść, którą w polskiej szkole czyta się jako książkę o lekarzu z Warszawy, zaczyna się w 1900 roku od zupełnie innego widoku: od paryskiej alei w upale, po której idzie Tomasz Judym. Fragment, który u nas przepisujesz, ma 473 znaki i mieści w sobie trzy nazwy własne obcego miasta.
Tomasz Judym wracał przez Champs Elysees z Lasku Bulońskiego, dokąd jeździł ze swej dzielnicy koleją obwodową. Szedł wolno, noga za nogą, wyczuwając coraz większy wskutek upału ciężar własnej marynarki i kapelusza.
Stefan Żeromski, Ludzie bezdomni, tom pierwszy, 1900.
Skąd wziął się ten fragment
Z pierwszych stron powieści. Wolne Lektury wydają Ludzi bezdomnych w dwóch tomach, a nasz tekst pochodzi z początku tomu pierwszego, którego spis treści otwiera rozdział „Wenus z Milo”. Pierwsze rozdziały dzieją się w Paryżu i dopiero potem autor przeniesie bohatera do kraju i do pracy.
Wydawca podaje w nocie o autorze, że Stefan Żeromski urodził się 14 października 1864 roku w Strawczynie w Kieleckiem, a zmarł 20 listopada 1925 roku w Warszawie. Ta sama nota przypomina dwie rzeczy, o których łatwo zapomnieć przy szkolnej lekturze: w dwudziestoleciu międzywojennym nazywano go sumieniem narodu, a w 1924 roku kandydował do Nagrody Nobla, której nie otrzymał.
Co jest w tym opisie oprócz upału
Nazwy. W dwóch zdaniach stoją obok siebie Champs Elysees, Lasek Buloński i, kilka wierszy dalej, Łuk Tryumfalny. Jedna nazwa została po francusku, dwie pozostałe są spolszczone, i to zestawienie jest w tym fragmencie najbardziej charakterystyczne. Żeromski nie pisze „szedł przez miasto”, tylko podaje trasę, którą da się przejść z planem w ręku.
Druga warstwa to zmysły. Ciężar marynarki i kapelusza rośnie wraz z upałem, blask zalewa przestrzeń, a nad gmachami wisi różowy pył. Bohater nie rozmawia, nie działa, po prostu idzie i patrzy. Dopiero na tym tle wejdzie później cała reszta powieści.
Czego nie widać na pierwszy rzut oka
Różowy pył z tego opisu nie jest ozdobnikiem pogodowym. Żeromski pisze, że wżera się w młode wiosenne liście niby rdza, i to porównanie ustawia stosunek autora do miasta wcześniej, niż powie o tym jakikolwiek bohater. Piękna aleja i osad, który niszczy zieleń, stoją w jednym zdaniu.
Jest tu jeszcze jedno słowo, które zaskakuje w polskiej prozie z tamtych lat: paulownia. Autor kończy zdanie kwiatuszkami paulowni, czyli drzewa sadzonego wtedy na paryskich ulicach, i tym samym potwierdza, że opisuje konkretne miejsce, a nie ogólne „miasto na Zachodzie”. W tekście do przepisania ta nazwa jest zarazem najtrudniejszym wyrazem całego fragmentu.
Co ćwiczysz, przepisując ten tekst
Fragment ma 473 znaki i 68 słów, a jego poziom oznaczyliśmy jako średni. Na sto znaków wypada w nim około dziewięciu liter z ogonkiem, czyli więcej niż w większości polskiej poezji, i tylko około dwóch znaków interpunkcyjnych. Ta druga liczba jest ważniejsza, niż się wydaje: mało przecinków oznacza długie zdanie bez miejsca na oddech, a właśnie w takich zdaniach ręka gubi rytm.
Ćwiczysz więc trzy rzeczy naraz. Wielkie litery w obcych nazwach, które wracają w środku zdania, a nie na jego początku. Ogonki w wyrazach zwyczajnych, takich jak „ciężar”, „większy” i „dokąd”, gdzie prawy Alt wchodzi w środek szybkiego ciągu liter. I wytrwałość w jednym długim zdaniu opisowym, bo do kropki jest daleko.
Jeśli gubisz znaki przy dłuższych zdaniach, typowe błędy przy pisaniu pokazują, gdzie się to zwykle dzieje. Akordy z prawym Altem, potrzebne w każdym polskim tekście z tej epoki, zebrałem w tekście o polskich znakach na klawiaturze.
| Fakt | Wartość |
|---|---|
| Autor | Stefan Żeromski, 1864 do 1925 |
| Rok | 1900 |
| Forma | powieść, fragment opisowy z tomu pierwszego |
| Wydanie źródłowe | Wolne Lektury, domena publiczna |
| Liczba znaków | 473 znaki, 68 słów |
| Poziom | średni |
| Co ćwiczy | obce nazwy własne, ogonki, długie zdanie bez przecinków |
FAQ
Z którego roku są Ludzie bezdomni
Nasza karta tekstu podaje rok 1900. Wolne Lektury w nocie o autorze wymieniają tę powieść z datą 1899, więc w opracowaniach spotkasz obie liczby. Obie odnoszą się do tego samego utworu, a fragment do przepisania pochodzi z wydania Wolnych Lektur.
Gdzie dokładnie dzieje się ta scena
Na Polach Elizejskich, w drodze powrotnej z Lasku Bulońskiego. Bohater jedzie tam koleją obwodową ze swojej dzielnicy, więc autor podaje nie tylko miejsce, ale i sposób poruszania się po mieście.
Dlaczego nazwa Champs Elysees stoi bez akcentów
Bo tak zapisał ją autor i tak wygląda w wydaniu źródłowym. Przy przepisywaniu nie zmieniamy pisowni nazw własnych, nawet gdy w tym samym zdaniu stoi obok nich spolszczony Lasek Buloński.
Ile czasu zajmuje przepisanie tego fragmentu
Przy spokojnym tempie 150 znaków na minutę wychodzi około trzech minut, przy 250 znakach na minutę niecałe dwie.
Czy tekstu można używać bez opłat
Tak. Autor zmarł w 1925 roku, więc utwór jest w domenie publicznej, a wydanie pochodzi z Wolnych Lektur.
Napisz go u siebie
Cały opis, razem z Łukiem Tryumfalnym i kwiatuszkami paulowni, czeka w bibliotece jako Judym na Champs Elysees. Jeśli chcesz zostać przy tej samej powieści, ale zmienić rodzaj zdania, weź pierwsze zdania pamiętnika Joasi Podborskiej: krótkie zdania w pierwszej osobie, 275 znaków, poziom łatwy.
Dla porównania dwóch sposobów opisywania miasta i wsi dobrze działa ożywiony salon z Lalki Bolesława Prusa z 1890 roku oraz letni dzień znad Niemna Elizy Orzeszkowej z 1888 roku, zbudowany na powtórzeniu jednego słowa.
Źródła sprawdzone 16 sierpnia 2026: wydanie tomu pierwszego i nota o autorze w Wolnych Lekturach oraz Muzeum Stefana Żeromskiego, oddział Muzeum Narodowego w Kielcach.