Przejdź do treści

Poezja

Dziejba leśna, Wczesnym rankiem

Autor: Bolesław Leśmian Rok: 1938 Długość: 362 znaków Trudność: łatwy Domena publiczna

Myślniki wchodzą w środek wersu i zmieniają oddech, więc fragment ćwiczy uwagę na znakach.

Gdy ulice, stopami ludzkimi nietknięte, W słońcu porannym stoją dla nieba otworem, Nie poznaję drzew dawnych — takie są zaklęte, Tak trafnie olbrzymieją i tak pachną — borem. Zda się, że po raz pierwszy owiane szelestem Jawią się moim oczom w cudnym niepoznaniu, Jakbym zastał je nagle na ich skrytym trwaniu W świecie zgoła odmiennym, niż ten, gdzie ja jestem.

Albo po prostu zacznij pisać.

Czas pisania
0
Słowa na minutę
0
Dokładność
100%

Okładka tekstu Dziejba leśna, Wczesnym rankiem, Bolesław Leśmian, 1938
Przepisany tekstDziejba leśna, Wczesnym rankiemBolesław Leśmian, 1938
Keys&Type

W tym wierszu Leśmian opisuje miasto o godzinie, w której na ulicach nie ma jeszcze ludzi. Drzewa miejskie zachowują się wtedy jak leśne, bo olbrzymieją i pachną borem. Kiedy wraca zgiełk ulicy, poeta widzi, jak maleją i cofają się do zwykłego świata. Pełny tekst wiersza jest dostępny w Wolnych Lekturach.

Co ćwiczyMyślniki wchodzą w środek wersu i zmieniają oddech, więc fragment ćwiczy uwagę na znakach.

W tym wierszu Leśmian opisuje miasto o godzinie, w której na ulicach nie ma jeszcze ludzi. Drzewa miejskie zachowują się wtedy jak leśne, bo olbrzymieją i pachną borem. Kiedy wraca zgiełk ulicy, poeta widzi, jak maleją i cofają się do zwykłego świata. Pełny tekst wiersza jest dostępny w Wolnych Lekturach.

Pełny tekst przeczytasz u wydawcy: domena publiczna, Wolne Lektury

Co dalej

Inne teksty

Wybierz tekst