Przejdź do treści

Proza

Wspomnienie z Maripozy, dzień targowy

Henryk Sienkiewicz 1889 r. 287 znaków łatwy

Gdy dyliżans nasz wjeżdżał do miasta, było w nim niezwykle ludno, przybyliśmy bowiem w piątek, a to jest dzień targowy. Skwaterowie przywożą w ten dzień miód do grocerni, w której w zamian zaopatrują się w rozmaite artykuły żywności. Inni przypędzają trzodę, fermerowie dostawiają zboże.

Albo po prostu zacznij pisać.

Twój rekord
Dni z rzędu
Czas pisania
0
Słowa na minutę
0
Dokładność
100%

O tym tekście

Sienkiewicz opisuje w tym miejscu zwykły dzień handlowy w Maripozie, do której przyjechał dyliżansem. Zapisuje, że osadnicy zwożą w piątek miód do sklepu i wymieniają go na żywność, a farmerzy dostawiają zboże. Używa przy tym spolszczeń amerykańskich słów, na przykład skwaterowie i grocernia, co pokazuje język polskich emigrantów tamtych lat. Pełny tekst leży w Wolnych Lekturach.

Skąd wziął się ten tekstAutor przyjeżdża dyliżansem i od razu zauważa, że miasteczko jest pełne ludzi, a potem sam sobie tłumaczy dlaczego: wypada piątek, dzień, w którym osadnicy zwożą towar. Cały fragment jest więc obserwacją zamienioną w wyjaśnienie, i to jest metoda reportażu, nie powieści. Handel wymienny opisany jest przy tym rzeczowo, bez zdziwienia: miód idzie do sklepu, w zamian wraca żywność, zboże dostawiają farmerzy.

Czego nie widać na pierwszy rzut okaWymiana opisana w tym fragmencie odbywa się towarem za towar, nie za pieniądze. Miód wraca do osadnika jako żywność ze sklepowej półki. Źródło

Co ćwiczySześć razy ż w niecałych trzystu znakach robi z tego fragmentu ćwiczenie na jeden konkretny chwyt, bo ż leży pod prawym Altem razem z literą, do której palec i tak musi wrócić. Ogółem znaki diakrytyczne to niecałe dziesięć procent liter. Trzy zdania mają średnio piętnaście wyrazów, pięć przecinków dzieli je od środka. Wyraz przybyliśmy ma jedenaście liter i końcówkę pierwszej osoby liczby mnogiej, którą przy szybkim pisaniu skraca się do trzeciej osoby.

Z naszego blogaPisanie bezwzrokowe: pozycja bazowa, palce i progi

Pełny tekst przeczytasz u wydawcy: Wolne Lektury

Okładka tekstu Wspomnienie z Maripozy, dzień targowy, Henryk Sienkiewicz, 1889
Reklama

Status prawny tekstu: utwór opublikowany w 1889, ponad 125 lat temu. domena publiczna, Wolne Lektury

Reklama

Inne teksty z tej kategorii