Przejdź do treści

Proza

Ludzie bezdomni, szewska strachliwość

Stefan Żeromski 1900 r. 383 znaki łatwy

Niezgrabnie, potykając się na dywanach, zawadzając o meble, przyszedł wreszcie, prowadzony przez Czernisza, do kozetki, z której podnosiła się śliczna kobieta. Miała może lat trzydzieści. Była ubrana bez elegancji, ale z takim wdziękiem obłóczyły ją te proste suknie, że Judym uczuł zaraz swoją wrodzoną szewską strachliwość i wprowadził w czyn niemniej szewskie ukłony oraz maniery.

Albo po prostu zacznij pisać.

Twój rekord
Dni z rzędu
Czas pisania
0
Słowa na minutę
0
Dokładność
100%

O tym tekście

Żeromski buduje w tej scenie kontrast między prostym pochodzeniem bohatera a salonem, do którego wchodzi. Judym jest synem szewca, więc autor nazywa jego zakłopotanie wrodzoną szewską strachliwością i szewskimi ukłonami. Opis idzie od potknięć na dywanach do wdzięku prostej sukni gospodyni. Cały tom pierwszy jest dostępny w Wolnych Lekturach.

Skąd wziął się ten tekstZakłopotanie jest tu opisane przez ciało: potknięcia na dywanach, zawadzanie o meble, ukłony wykonane nie tak, jak trzeba. Autor nazywa to wprost szewską strachliwością, wiążąc niezręczność z pochodzeniem bohatera, syna rzemieślnika wchodzącego do salonu. Określenie jest ostre i celowo niewygodne, bo pokazuje, że klasa społeczna zostaje w człowieku w postaci ruchów, których nie da się oduczyć w jeden wieczór.

Czego nie widać na pierwszy rzut okaWyraz strachliwość ma w tym fragmencie dwanaście liter i jest utworzony od przymiotnika, a nie od rzeczownika, co nadaje mu odcień cechy stałej, nie chwilowego stanu. Źródło

Co ćwiczyOsiem przecinków na 383 znaki wynika z nagromadzenia imiesłowów: potykając się, zawadzając, prowadzony. Każdy taki człon domaga się przecinka z obu stron, a jego końcówka jest długa i regularna, więc palce zaczynają ją dopisywać z pamięci, zamiast czytać wyraz do końca. To najczęstsze źródło błędu w polskich zdaniach tej budowy. Znaki diakrytyczne to ponad osiem procent liter, z dziewięcioma ł na czele, przy czym w jednym wyrazie, obłóczyły, ł stoi dwa razy. Trzy zdania mają średnio osiemnaście wyrazów, pięć wielkich liter, z czego dwie w środku zdań przy nazwisku.

Więcej o tym tekścieDlaczego Ludzie bezdomni zaczynają się w Paryżu

Pełny tekst przeczytasz u wydawcy: Wolne Lektury

Okładka tekstu Ludzie bezdomni, szewska strachliwość, Stefan Żeromski, 1900
Reklama

Status prawny tekstu: autor zmarł w 1925, ochrona wygasła. domena publiczna, Wolne Lektury

Reklama

Inne teksty z tej kategorii