Przejdź do treści

Proza

Chłopi, świt nad Lipcami

Władysław Stanisław Reymont 1906 r. 376 znaków średni

Niebo się rozlewało z wolna światłościami, zniżając się coraz barzej nad światem, że już kajś niekaj wydzierały się na jaśnię czuby drzew, oprzędzone mgłami, a gdzie znów, na wyżach, jakieś pola szare, przesiąkłe rosą, wyleniały się z nocy; to stawy zamigotały poślepłymi lustrami albo strumienie, kiej długachne, orosiałe przędze, wlekły się wskroś mgieł rzednących i świtów.

Albo po prostu zacznij pisać.

Twój rekord
Dni z rzędu
Czas pisania
0
Słowa na minutę
0
Dokładność
100%

O tym tekście

Trzecia część Chłopów, Wiosna, wyszła w 1906 roku i otwiera ją długi opis budzącego się dnia. Reymont pisze świt jako proces, w którym kolejno pojawiają się czuby drzew, pola z rosą i lustra stawów. Zdanie prowadzi jedna myśl bez kropki, co daje wrażenie światła narastającego bez przerwy. Pełny tekst części trzeciej jest w Wolnych Lekturach.

Skąd wziął się ten tekstMówi tu nie postać, tylko opowiadający, a mówi mową wsi: formy gwarowe siedzą w samym opisie, nie w niczyjej wypowiedzi, i nikt ich nie tłumaczy. Drugą osobliwością są obrazy wzięte z przędzenia i z sierści: mgły oprzędzają czuby drzew, strumienie idą jak długie, mokre od rosy przędze, a pola wyleniały z nocy, czyli zmieniły okrycie jak zwierzę. Kierunek też jest odwrócony: światło nie wschodzi, tylko zniża się coraz bardziej nad świat, a to, co ma się pokazać, musi się na jaśnię wydzierać samo.

Czego nie widać na pierwszy rzut okaTekst używa gwarowego barzej zamiast bardziej oraz zwrotu kajś niekaj, który znaczy tyle co gdzieniegdzie. Obie formy pochodzą z mowy okolic, w których dzieje się powieść. Źródło

Co ćwiczyJedno zdanie, pięćdziesiąt sześć wyrazów, jedenaście przecinków i jeden średnik, a kropka dopiero na samym końcu 376 znaków. Nie ma tu miejsca, w którym można by się zatrzymać i sprawdzić, więc błąd popełniony w połowie ciągnie się aż do końca i nie da się go zauważyć wcześniej. Znaki diakrytyczne zajmują prawie trzynaście procent liter, w tym dwanaście ł i dziewięć ś, a te dwa leżą po przeciwnych stronach klawiatury, więc obie ręce sięgają po prawy Alt na przemian. Dwie formy gwarowe wyglądają na skróty i palce podstawiają za nie wersje literackie, zanim oko zdąży zaprotestować.

Z naszego blogaPisanie bezwzrokowe: pozycja bazowa, palce i progi

Pełny tekst przeczytasz u wydawcy: Wolne Lektury

Okładka tekstu Chłopi, świt nad Lipcami, Władysław Stanisław Reymont, 1906
Reklama

Status prawny tekstu: autor zmarł w 1925, ochrona wygasła. domena publiczna, Wolne Lektury

Reklama

Inne teksty z tej kategorii