Przejdź do treści

Proza

Chłopi, międlenie lnu

Władysław Stanisław Reymont 1904 r. 448 znaków łatwy

Miądlice ostro kłapały, aż cały rząd kobiet pochylał się ciągle w krótkich a prędkich drganiach, i tylko coraz któraś się prostowała, roztrzepywała przygarść lnu z ostatnich paździerzy, zwijała ją w kukłę libo w chochoła i rzucała na rozpostartą płachtę przed siebie. Słońce, że się już było przetoczyło nad lasy, świeciło im prosto w twarze, ale nic to — robota, śmiechy, wesołe słowa nie ustawały ani na to oczymgnienie. — Szczęść Boże na robotę!

Albo po prostu zacznij pisać.

Twój rekord
Dni z rzędu
Czas pisania
0
Słowa na minutę
0
Dokładność
100%

O tym tekście

Obróbka lnu wraca w Chłopach jako praca wspólna, przy której cała wieś się schodzi i rozmawia. Reymont używa tu nazw technicznych, więc w tekście stoją miądlice, paździerze i kukła zwinięta z przygarści włókna. Ten fragment pokazuje pracę rąk bez upiększania, ale też bez skargi, bo robota i śmiech nie ustają ani na chwilę. Pełny tekst części pierwszej leży w Wolnych Lekturach.

Skąd wziął się ten tekstObróbka lnu była pracą wspólną i przy niej cała wieś się schodziła, więc scena jest jednocześnie opisem roboty i opisem zgromadzenia. Nazwy narzędzi i odpadów są techniczne: miądlice, paździerze, kukła zwinięta z przygarści włókna. Autor nie tłumaczy żadnego z tych słów, bo pisał dla czytelnika, który albo je znał, albo miał się ich domyślić z czynności. Ręce w tym fragmencie robią wszystko, a rozmowa toczy się gdzieś obok.

Czego nie widać na pierwszy rzut okaOdpad po międleniu lnu nazywa się paździerze, a zwinięty pęk włókna to kukła. Obydwa słowa stoją w tekście bez wyjaśnienia, jako nazwy rzeczy oczywistych. Źródło

Co ćwiczyCzterdzieści sześć znaków diakrytycznych na 448 znaków to prawie trzynaście procent liter, jedno z najgęstszych skupisk w polskiej części tego zbioru, a osiemnaście z nich to samo ł. Prawy Alt pracuje wtedy niemal w każdym wyrazie. Do tego dochodzi wykrzyknik spod Shifta, dwie długie kreski, które w ćwiczeniu wchodzą jako zwykły dywiz, oraz dziewięć przecinków. Trzy zdania mają średnio dwadzieścia cztery wyrazy. Gwarowe nazwy narzędzi są przy tym najgroźniejsze, bo nie ma ich w słowniku, którym posługuje się pamięć palców.

Z naszego blogaPisanie bezwzrokowe: pozycja bazowa, palce i progi

Pełny tekst przeczytasz u wydawcy: Wolne Lektury

Okładka tekstu Chłopi, międlenie lnu, Władysław Stanisław Reymont, 1904
Reklama

Status prawny tekstu: autor zmarł w 1925, ochrona wygasła. domena publiczna, Wolne Lektury

Reklama

Inne teksty z tej kategorii