Przejdź do treści

Teatr i dramat

Wesele, monolog Pana Młodego o muzyce

Stanisław Wyspiański 1901 r. 499 znaków łatwy

Niech się stopi, niech się spali, byle ładnie grajcy grali, byle grali na wesele. Jak się tak muzyka miele, jak na żarnach, hula, dzwończy, niech se huka, stuka, puka, pląsa, bije, przybasuje, piska skrzypiec struną cienką, tak podskocznie, tak mileńko; niech się miele jak młyn wodny w noc miesięczną, w czas pogodny; szumiejąca, niech się snuje, a niech w dźwiękach się nie kończy, choćby usnąć w tańcowaniu przy mieleniu, przy hukaniu, w zapomnieniu, w kołysaniu; światy czarów — czar za światem!

Albo po prostu zacznij pisać.

Twój rekord
Dni z rzędu
Czas pisania
0
Słowa na minutę
0
Dokładność
100%

O tym tekście

Wesele Stanisława Wyspiańskiego miało premierę 16 marca 1901 roku w Teatrze Miejskim w Krakowie. Dramat jest napisany wierszem i mocno oparty na rytmie tańca, co widać w tym fragmencie. Monolog jest ułożony z czasowników dźwiękowych, więc muzyka huka, stuka, puka, pląsa i przybasuje. Pełny tekst dramatu leży w Wolnych Lekturach.

Skąd wziął się ten tekstOdpowiedź Pana Młodego pada w akcie pierwszym, w scenie dwudziestej drugiej, w rozmowie z Radczynią. W wydaniu ossolińskim z 1973 roku stoi ona krótkimi wersami, z których wielką literę dostają tylko dwa otwierające zdanie; tutaj wersy są złożone w jeden ciąg. Fragment kończy się okrzykiem o czarach i świecie, a w druku zdanie biegnie dalej, do bycia bratem wszystkim weselnikom. Dramat ma w tym wydaniu trzy akty, a sam akt pierwszy dzieli się na trzydzieści osiem scen. Sześć wyrazów przekracza dziewięć liter, w tym przybasuje i tańcowaniu.

Czego nie widać na pierwszy rzut okaSłowo niech pada tu sześć razy, od pierwszego wyrazu monologu, i za każdym razem ciągnie za sobą zwrotne się albo gwarowe se; cała prośba o muzykę jest ułożona z rozkaźników trzeciej osoby, bez ani jednego rozkazu w drugiej. Źródło

Co ćwiczyDwa zdania na 81 wyrazów dają średnio ponad czterdzieści wyrazów na zdanie. Kropka pada tu raz jeden, już po czternastym wyrazie, a resztę fragmentu, ponad sześćdziesiąt wyrazów, zamyka dopiero wykrzyknik. Cały ciężar interpunkcji niosą przecinki, których jest dwadzieścia dwa, oraz trzy średniki; pauza wraca więc mniej więcej co dwadzieścia trzy znaki, ale nigdy nie daje prawdziwego zatrzymania. Najtrudniejszy jest środek monologu, gdzie siedem czasowników dźwiękowych stoi jeden za drugim, rozdzielonych samymi przecinkami: huka, stuka, puka, pląsa, bije, przybasuje, piska. Trzy z nich, huka, stuka i puka, kończą się tak samo, więc ręka lecąca w rytmie podmienia je bezwiednie. Znaków diakrytycznych jest dwadzieścia osiem, z ę osiem razy, a wielkich liter tylko dwie w całym fragmencie, obie na początku zdania.

Z naszego blogaPisanie bezwzrokowe: pozycja bazowa, palce i progi

Pełny tekst przeczytasz u wydawcy: Wolne Lektury

Okładka tekstu Wesele, monolog Pana Młodego o muzyce, Stanisław Wyspiański, 1901
Reklama

Status prawny tekstu: autor zmarł w 1907, ochrona wygasła. domena publiczna, Wolne Lektury

Reklama

Inne teksty z tej kategorii